Drewniany kuferek to chyba największa, najtrudniejsza i wymagająca najwięcej nakładu pracy rzecz jaką do tej pory zrobiłam. Samo przygotowanie drewna nie stanowiło większego problemu- trochę szlifów papierem ściernym i bejca w kolorze mahoniu. Prace nad wiekiem to jednak wiele godzin ciągłego poprawiania i udoskonalania. Jak zwykle chciałam żeby każdy szczegół był idealnie dopracowany, a ciągle nie byłam zadowolona z osiąganych efektów;). Ostateczny wygląd kuferka prezentuję na zdjęciach poniżej:
Miłego dnia:)
M.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz